
Interwencja: Rozwój kolei aglomeracyjnej do Oleśnicy
PKP PLK przygotowuje remont linii kolejowej z Wrocławia do Oleśnicy. I nie jest to tym razem dobra informacja, bo jej zakres zakłada pozostawienie dwóch torów. To może zablokować rozwój kolei miejskiej i aglomeracyjnej, dlatego interweniujemy i piszemy w tej sprawie do Wiceministra Infrastruktury ds. kolei Piotra Malepszaka.
Chodzi o linię 143, na której zjeżdżają się pociągi z Trzebnicy, Jelcza-Laskowic, Oleśnicy, a w dalszej perspektywie z Milicza, Namysłowa, za w przyszłości – z Wielunia. Dziennie jeżdżą tędy 64 pary pociągów pasażerskich oraz pociągi towarowe – duży ruch pociągów, który w przyszłości będzie jeszcze większy.
Od strony Oleśnicy wjeżdżają też do miasta dziesiątki tysięcy samochodów, które generują korki. Najlepszym rozwiązaniem jest alternatywa w postaci transportu publicznego w standardzie jak w Europie Zachodniej, z pociągami aglomeracyjnymi kursującymi co 15-20 minut. Ale do tego jest niezbędna większa przepustowość na linii kolejowej 143.
PKP PLK zakłada pozostawienie tam jedynie dwóch torów. To zahamowanie rozwoju kolei we Wrocławiu! W dodatku projekt nie uwzględnia budowy nowych przystanków na Ołbinie i Karłowicach. To ogromny cios w przyszłość kolei miejskiej i aglomeracyjnej.
Kilka tygodni temu zapytaliśmy PKP PLK o informacje na temat projektu oraz planowanej inwestycji. Poza nie perspektywiczną modernizacją w istniejącym przekroju dwutorowym, PKP PLK nie chciało udostępnić informacji dotyczących prognoz ruchu dla linii, ani innych danych, na których oparto projekt. Z odpowiedzi wynika, że projekt ten nie jest skoordynowany ze studium wykonalności dla wrocławskiego węzła kolejowego, które miało określić docelowy układ torów w obrębie miasta.
Takie podejście jest krótkowzroczne i nieakceptowalne! Realizacja tej inwestycji w zakładanym wymiarze może w dodatku zabetonować układ torów w kierunku do Oleśnicy na lata.
To tym bardziej zdumiewające, że 3 tory planowali przed wojną Niemcy. Budując most na Odrze (między Ołbinem a Karłowicami) uwzględnili budowę trzech torów w tym miejscu przygotowując odpowiednio podpory, zaś pomiędzy dwiema podporami od strony Kleczkowa istnieje trzeci tor. Czas na realizację tych planów, a nie betonowanie obecnego układu, który jest na granicy przepustowości!
Dlaczego na linii potrzebne są 3 lub nawet 4 tory? Ruch aglomeracyjny, towarowy i dalekobieżny mają inny charakter. Pociągi aglomeracyjne zatrzymują się najczęściej na przystankach i stacjach, pociągi dalekobieżne na najważniejszych stacjach, jeżdżąc szybko, zaś pociągi towarowe nie zatrzymują się na stacjach i przystankach pasażerskich, jadąc ze stosunkowo niewielka prędkością. Niemożliwe jest pogodzenie pociągów aglomeracyjnych jeżdżących z dużą częstotliwością z dalekobieżnymi i towarowymi – stąd potrzebna jest rozbudowa linii. Najlepszy jest wariant 4-torowy z wydzielonymi dwoma torami tylko dla pociągów aglomeracyjnych.
Projekt ten jest całkowicie nieadekwatny do obecnych potrzeb wrocławskiego węzła kolejowego. Procedowanie wariantu dwutorowego to betonowanie układu torowego, który zaraz może okazać się niewydolnym.
O remont tej linii apelowaliśmy już w 2015 roku. Gdy ówczesna premier Ewa Kopacz przyjechała do Wrocławia pociągiem Pendolino, przywitaliśmy ją na Dworcu Głównym i wręczyliśmy jej petycję w tej sprawie. Ten temat jest po prostu zbyt ważny dla miasta, więc nie odpuszczamy.
Dlatego wysyłamy dziś wniosek do Ministra Malepszaka oraz do Prezesa Zarządu PKP PLK, Piotra Wyborskiego o weryfikację tej inwestycji i rozszerzenie jej do wariantu z 3 torami i dodatkowymi przystankami. Będziemy współpracować też z posłem Michałem Jarosem i posłanką Jolantą Niezgodzką, by ze swoich pozycji pomogli wstrzymać procedurę obecnego projektu.

